Start
Menu główne
Start
O nas
Zawodnicy
Napisali o ORS
Wyniki
Galeria zdjęć
Filmy
Linki
Szukaj
Kontakt
Gościmy

Odwiedza nas 9 gości

Koniec roku 2007
Kolejny rok i kolejne podsumowanie naszych dokonań. Rok ten oceniany przez pryzmat naszego uczestnictwa w zawodach masters ukazuje wyraźny podział na: pierwsze półrocze – aktywne oraz te drugie...
Złożyło się na to wiele przeróżnych sytuacji życiowych (śluby, organizowanie pierwszoligowej szkoły pływania, budowa domu oraz inne sytuacje prywatno-zawodowe, które skutecznie uniemożliwiały starty większości z nas). Jedynym zawodnikiem, który się „wyłamał” z tego podziału, sumiennie pracując nad formą i biorąc udział w ważniejszych imprezach sportowych przez cały rok był Waldek.
Czytaj całość…
 
Relacja własna z Mistrzostw Polski w Lublinie
Po raz kolejny byłem jedynym reprezentantem naszej sekcji na zawodach i to w dodatku rangi Mistrzostw Polski. Grożę w tym momencie paluszkiem moim Kolegom, ale też wiem, że zmieni sie to wkrótce na lepsze i zaczniemy znowu pojawiać się w liczniejszym składzie.

Czytaj całość…
 
V Igrzyska Lekarskie w Zakopanem
Jak co roku, Grzesiek wystartował w Igrzyskach Lekarskich w Zakopanem. Tym razem oprócz niego wystartowała cała rodzina, żona i trójka dzieci. Organizatorzy uatrakcyjniają zawody jak mogą i dlatego też możliwe były starty młodzieży w osobnych oczywiście kategoriach wiekowych. W zawodach po raz pierwszy wystartowała żona Grześka (też lekarz), która od pewnego czasu poświęca sporo czasu na pływanie.
Grzesiek jak zwykle był we wszystkich konkurencjach poza zasięgiem rywali, aczkolwiek na 50 motylkiem po piętach deptał mu świetny masters z Łodzi Krzysiek Kaźmierczak. W zawodach tych wystąpiło siedmioro mastersów, między innymi mój groźny rywal z grupy E Robert Lorkowski ze Stalowej Woli.
Zawody te oprócz rywalizacji sportowej są niewątpliwie bardzo udaną imprezą integracyjną i wypoczynkiem, dlatego też są stałym punktem startów naszego klubowego kolegi.

WK
 
Podsumowanie wyjazdu na Mistrzostwa Europy 2007
Zawsze w sporcie jest tak, że cała chwała za osiągnięte wyniki spływa na zawodnika. Ale nie byłoby tych wyników, gdyby nie ktoś kto poprowadził zawodnika do sukcesu poprzez swoją wiedzę i zaangażowanie. I dlatego pomimo tego, że uczestnicząc w tegorocznych Mistrzostwach Europy w Słowenii osiągnąłem wyniki, o których jeszcze rok temu mogłem tylko pomarzyć - nie jest to tylko mój sukces. Za tym wszystkim stoi od 7 lat, mój wielki przyjaciel i zarazem trener Grzesiek Stanek.
Czytaj całość…
 
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 nast. » koniec »»

Copyright © Waldemar Kania